Panie i Panowie, witajcie w Niespodzierandkach! Zasady programu są proste: w tym odcinku przedstawiamy Wam sześciu wyjątkowych mężczyzn, którym testosteron nie przeszkadza od czasu do czasu wskoczyć w kolorowe fatałaszki. Każdy kandydat jest jedyny w swoim rodzaju i każdemu w różu jest do twarzy. Wy wybieracie tego, który najbardziej do Was przemawia. Gotowi? Zaczynamy! 

 

 

Witold Gombrowicz, Dramaty, Wydawnictwo Literackie.

Ceremonię otworzy znany wszystkim doskonale Witold Gombrowicz. Trzeba przyznać, że ten różowy garnitur wygląda jak szyty na miarę! Komu jak komu, ale Mistrzowi róż nie przeszkadza ani odrobinę. Za nic ma konwenanse, a prowokacja to jego drugie imię. Z przyjemnością wpuszcza innych w maliny. Dramat, nie dramat – ten kandydat lubi dobrze się zabawić. Ciekawi, co wywinie tym razem? Oddajcie głos na autora z numerem 1!

 

 

 

Charles Bukowski, Kłopoty to męska specjalność, przeł. Marek Fedyszak, Noir sur Blanc.

Drodzy widzowie, weźcie głęboki wdech, bo oto przed nami kandydat numer 2! Żarówiasta fuksja z miętowymi dodatkami sugeruje, że to chłopak, który lubi imprezować. Rzeczywiście, Hank zamiast chodzić do pracy woli sobie wypić i przegrać nieco gotówki na wyścigach konnych. Za drobną przysługę w postaci odholowania z baru do domu, umili Wam wieczór kojącymi dźwiękami pisania na maszynie. Kto wie, może nawet zadedykuje Wam któryś ze swoich wierszy? Śmiało, dajcie mu szansę, przecież łobuz kocha najbardziej!

 

 

 

Tahar Ben Jelloun, Święta noc, przeł. Jacek Giszczak, Karakter.

Nie przypadł Wam do gustu podchmielony kandydat numer 2? Macie dość nikotynowego aromatu i szalonych imprez do białego rana? Być może klucz do Waszego serca spoczywa w kieszonce różowej marynarki naszego następnego gościa. Pochodzący z Maroka Tahar Ben Jelloun to prawdziwy mędrzec i wybitnie uzdolniony pisarz. Oczaruje Was stylem i zaskoczy tematem. Wybierzcie pana numer 3, a na pewno nie pożałujecie – jego opowieść wybije Was z rytmu i wprowadzi w trans!

 

 

 

 

Dan Lungu, O dziewczynce, która bawiła się w Boga, przeł. Radosława Janowska-Lascar, Amaltea.

Właśnie dostałyśmy informację od producentów, że w naszym studio jest już kolejny uczestnik! W samą porę, bo mamy ostatnio apetyt na literaturę rumuńską. Przyjrzyjmy się kandydatowi numer 4: socjolog i filozof, autor powieści, opowiadań i sztuk teatralnych. Bohaterkami swoich tekstów często czyni kobiety, w tym dziewczynki i komunistyczne baby. Pisze inteligentnie i z humorem. Róż mu nie straszny (zwłaszcza w tak ładnym wydaniu – prosimy o  brawa dla wydawnictwa Almatea)!

 

 

 

Ivan Binar, Siedem rozdziałów z życia Václava Netušila albo Rowerem dookoła świata, przeł. Dorota Dobrew, Amaltea.

Szanowni Państwo, nasz czas antenowy powoli dobiega końca, więc płynnie przechodzimy do piątego kandydata. Przyjechał do nas z niedalekich Czech, gdzie w latach 70. ubiegłego stulecia został skazany na rok pozbawienia wolności za swoją wywrotową działalność artystyczną. Po wyjściu z więzienia opuścił ojczyznę, pracował w Radiu Wolna Europa i był tłumaczem w obozie dla uchodźcow. W prezentowanej przez nas powieści próbuje rozliczyć się z trudną przeszłością i zamknąć ten bolesny okres. I choć temat poważny, a proza niełatwa, róż pasuje tu jak ulał! Oklaski dla kandydata numer 5!

 

 

Ota Pavel, Jak tata przemierzał Afrykę, przeł. Jan Stachowski, Urszula Lisowska, Czuły Barbarzyńca.

Halo, halo! Jesteście z nami? Przedstawiamy ostatniego kandydata. Last but not least: Ota Pavel! Czeski prozaik i dziennikarz, wielbiciel gór, miłośnik sportu, mistrz tworzenia atmosfery. Jeśli dość macie sennej pogody i tęsknie wyglądacie w kierunku słońca, głosujcie na pana w łososiowym kubraczku! Autor numer 6 jest jak szóstka w totka: rozweseli, da energetycznego kopa, nałoży na nos różowe okulary!

 

 

 

Nie dość Ci różu? Kliknij TUTAJ i sprawdź, jakie różowe okładki podobały nam się w 2016 roku!

 

 

Komentarze (2) + Dodaj komentarz

  1. Osinski napisał(a):

    Tahar Ben Jelloun! Wprawdzie tej książki akurat nie czytałem, ale facet zdecydowanie jest mądry i umie się tą mądrością i otwartością na świat dzielić 🙂

  2. Zamiast „Jak tata przemierzał Afrykę” dałabym jednak „Bajkę o Rasce”. Też w różu a zdecydowanie lepsza książka. 😉

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.