Dziś święto tych, których zdecydowanie za mało się docenia i o których nie mówi się wystarczająco dużo! Tłumacze, bo o nich mowa, to prawdziwi cisi bohaterowie, dzięki którym mamy dostęp do obłędnie dobrych tekstów. Szekspir nie pisał przecież po polsku! Wdzięczne za to, że dzięki nim nasz świat nigdy nie ograniczał się do Henryka Sienkiewicza i Elizy Orzeszkowej, serwujemy wam zestawienie pięciu książek, które uchylają nieco drzwi do fascynującej krainy przekładu:

 

Zofia Zaleska, Przejęzyczenie. Rozmowy o przekładzie, Czarne.

Pamiętamy, że kiedy Przejęzyczenie dopiero się ukazało, wzdychałyśmy do niego na wrocławskich targach książki. Jakie było nasze zaskoczenie, gdy następnego dnia dostałyśmy po egzemplarzu w prezencie! A ten zbiór wywiadów to najlepszy prezent, jaki można dać, bo oprócz pięknego wydania i masy ciekawostek dostajemy bilet do innej rzeczywistości: umysł tłumacza to fascynujące miejsce. Jeśli ktoś ma do funkcji tłumacza pobłażliwe podejście, po tej książce na pewno je zmieni. To prawdziwi herosi (na przykład Ireneusz Kania, którego plakat najchętniej powiesiłybyśmy nad łóżkiem!).

 

 

 

Adam Pluszka, Wte i wewte. Z tłumaczami o przekładach, słowo/obraz terytoria.

Rozmowom z tłumaczami mogłybyśmy przysłuchiwać się bez końca – stąd na naszej liście kolejny zbiór wywiadów. Tym razem kolegów po fachu o przekładowe zmagania wypytuje Adam Pluszka. Zaczyna się tradycyjnie, od wspomnień dotyczących początków tłumaczeniowej kariery i opowieści o napotkanych po drodze wyzwaniach, potem zdarzenia przybierają różny obrót – a to rozmówcy zastanawiają się nad rolą i pozycją tłumacza we współczesnym świecie, a to próbują rozstrzygnąć odwieczny dylemat: wierny czy piękny?, a to dyskutują o problemach zwykłych zjadaczy chleba, na przykład o zarobkach. Czyta się z zapartym tchem – ale czy może być inaczej, kiedy o językowych (i nie tylko!) potyczkach opowiadają Jacek Giszczak, Małgorzata Łukasiewicz albo Anna Wasilewska?

 

 

 

Piotr Sommer (red.), O nich tutaj, Instytut Książki – Literatura na Świecie.

Tłumacze o tłumaczeniu – porcja dla długodystansowców (600 stron!). Zbiór tekstów o przekładzie publikowanych na łamach Literatury na Świecie w latach 1984-2015. Niesamowita szansa, by obejrzeć sobie od środka proces tłumaczenia i zrozumieć, z jakie problemy może sprawiać tekst. Bo choć podobno żaden nie jest łatwy, niektóre mają rogi i zieją ogniem! A któż zna się na tym lepiej niż tłumacze publikowani w najlepszym magazynie literackim w kraju?

 

 

 

Tomasz Swoboda, Powtórzenie i różnica. Szkice z krytyki przekładu, Wydawnictwo w Podwórku.

Czy przekład rzeczywiście może być albo piękny, albo wierny? Czy tekst literacki może istnieć w oderwaniu od innych? Jak to się dzieje, że jeden tłumacz jest w stanie dobrze przełożyć skrajnie różne dzieła? Jeśli kiedyś się nad tym zastanawialiście, poczytajcie sobie Powtórzenie i różnicę. Gratka dla każdego, kogo ten temat interesuje i absolutny must-read dla wszystkich romanistów i iberystów! Zresztą, jak Wydawnictwo w Podwórku wydaje, to wiadomo, że warto. A jak na dodatek Tomasz Swoboda pisze, to nie ma sensu się zastanawiać nawet przez chwilę!

 

 

 

Małgorzata Łukasiewicz, Pięć razy o przekładzie, Karakter.

Czy żeby orientować się w najważniejszych teoriach przekładoznawczych, trzeba przebrnąć przez kilkadziesiąt grubych tomiszczy? Niekoniecznie. Z pomocą przychodzi Małgorzata Łukasiewicz, wybitna tłumaczka literatury niemieckojęzycznej (na koncie między innymi Sebald, Nietzsche i Hesse), której na zaledwie 160 stronach udało się opowiedzieć o problemach trapiących tłumaczy i teoretyków z całego świata: czym jest przekład? jaką rolę spełnia? co właściwie robi tłumacz – tworzy czy odtwarza? czy istnieją teksty nieprzetłumaczalne? Fascynujący wykład o przekładzie, języku i literaturze jednocześnie. Aż chce się więcej i więcej!

 

 

Post powstał w ramach cyklu #PRZEKŁADNIA zainicjowanego przez autorkę bloga o literaturze Cocteau&Co.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.