Październik zapowiada się gorący i zaczytany! Co z tego, że ciemno, wieje i pada, skoro będzie Conrad Festival, targi książki i całe mnóstwo fantastycznych premier? Będziemy czytać o kobietach i o pracy, pojedziemy do Poznania i rozważymy emigrację do Kanady. Sami zobaczcie:

 

Pod patronatem Niespodziegadek:

Agneta Pleijel, Zapach mężczyzny, przeł. Justyna Czechowska, Karakter.

O Wróżbie opowiadamy tak często, że pewnie wszyscy mają tego serdecznie dosyć. Na szczęście już za chwilę ukaże się kolejna powieść Agnety Pleijel, więc zmienimy płytę! Kolejna część autobiograficznego cyklu, który pokochałyśmy, opowiada o miłości. Nie tylko cielesnej i duchowej, ale też o miłości do wiedzy, świata, rozwoju i – ważne! – literatury.

 

 

 

 

Marcin Kącki, Poznań. Miasto grzechu, Czarne.

Regularnie zdarza nam się czytać o kimś, kto został poznaniakiem, bo marzyło mu się życie wyjęte z powieści Musierowicz. Czy to nie straszne?! Tak się składa, że wzdychające do białych sukien, kościelnych dzwonów i niedzielnego rosołu Bojerkówny nie wzbudzały nigdy naszej sympatii, to i z Poznaniem było nam jakoś nie po drodze. Nadarza się jednak okazja, by coś zmienić – za penetrowanie tajemnic poznaniaków wziął się Kącki! Czy Poznań przerazi bardziej niż Białystok? Przekonamy się już niedługo!

 

Ewa Winnicka, Był sobie chłopczyk, Czarne.

Był sobie chłopczyk. Nie miał imienia ani rodziców, nikt nie wiedział, kim jest. Jego ciałko wyłowiono w 2010 roku ze stawu w Cieszynie. Tożsamość dziecka być może do dziś pozostałaby nieznana, gdyby nie pewna wścibska sąsiadka. Ewa Winnicka, autorka Angoli, rekonstruuje wydarzenia, które siedem lat temu wstrząsnęły Polską. Trochę się boimy przeczytać ten reportaż.

 

 

Anna Bikont, Sendlerowa. W ukryciu, Czarne.

Przeczytałyśmy artykuł Joanny Tokarskiej-Bakir w nowych Książkach i utwierdziłyśmy się w przekonaniu, że po tę publikację absolutnie musimy sięgnąć. „To pierwsza książka, w której Sendlerowa to nie słodka męczennica, która nie wie, jak się nazywa, tylko lewicująca choleryczka niemogąca znieść głupoty i podłości i dlatego angażująca się w pomaganie Żydom” – nareszcie!

 

 

Katarzyna Wężyk, Kanada. Ulubiony kraj świata, Agora.

A może by tak rzucić wszystko i wyjechać do Kanady? – to pytanie zadajemy sobie co najmniej piętnaście razy dziennie. Niby mróz, niby niedźwiedzie… ale jaki premier! Feminista, pacyfista, ekolog. I jeszcze maszeruje w Paradzie Równości! Czy można tego pana sklonować i mianować go szefem polskiego rządu?! Katarzyna Wężyk postanowiła sprawdzić, czy Justin Trudeau to nie fejk i czy Kanada to rzeczywiście raj na ziemi. Chcemy to!

 

 

Olga Gitkiewicz, Nie hańbi, Dowody na Istnienie.

Jak żyje się w kraju, w którym poziom bezrobocia jest ekstremalnie niski? Podobno nie pracują tylko ci, którzy nie chcą. Co z mobbingiem, zatrudnianiem na czarno i pracą bez sensu? I czy rzeczywiście żadna nie hańbi, jak głosi przysłowie? Dowiemy się 24 października.

 

 

 

Kamal Fejfer. Zawód. Opowieść o pracy w Polsce. To o nas, Czerwone i Czarne.

Kolejna książka o polskim rynku pracy, tym razem widzianym z perspektywy trzydziestolatków. Umowy śmieciowe, małe hajsy i zatrudnienie, do którego wcale nie trzeba było tych pięciu lat studiów i trzech podyplomówek. Znacie to? Na pewno, jeśli nawet nie z własnego doświadczenia, to z cudzych opowieści. Nie będzie to  raczej książka napawająca optymizmem, ale i tak chcemy to przeczytać!

 

 

Szirin Ebadi, Kiedy będziemy wolne, przeł. Anna Maria Nowak, Znak.

Zanim do Iranu zawitała rewolucja islamska, jego mieszkanki były takie jak my: nosiły rozpuszczone włosy, sukienki i obcasy. Teraz za niedokładnie włożony hidżab można zostać aresztowaną przez policję obyczajową, a za cudzołóstwo grozi ukamienowanie. A jednak Iranki nie poddają się i stają do walki o swoje prawo do normalnego życia. O życiu kobiet w kraju nie dla kobiet – Szirin Ebadi, aktywistka i noblistka.

 

Kate T. Parker, Dziewczyny mają moc, przeł. Agnieszka Wyszogrodzka-Gaik, Wielka Litera.

Dziewczyny mają moc! Chcecie dowodów? Sięgnijcie po album autorstwa Kate T. Parker. Przejrzałyśmy wydanie oryginalne i jesteśmy pod wrażeniem. Zamiast rozmemłanych księżniczek – dziewczynki z krwi i kości: zadziorne, błyskotliwe, gotowe na podbój świata. I jakie różne! Tę książkę powinna dostać w prezencie każda mała czytelniczka – żeby wiedziała, że może być, kim zechce: biegaczką, programistką, poetką, kierowczynią albo kosmolożką. Bo kosmos jest dla dziewczyn!

 

Elena Favilli, Francesca Cavallo, Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek, przeł. Ewa Borówka, Debit.

Zwykle przerażają nas książki przeznaczone specjalnie dla dziewczynek. Są różowe, brokatowe i nigdy nie wiadomo, czy na którejś stronie nie stratuje nas jakiś jednorożec albo kucyk. Rady jak być śliczną i znaleźć księcia nigdy nas nie interesowały i nie chciałybyśmy, by jakakolwiek dziewczynka czuła, że powinna z nich korzystać. Za to opowieści dla młodych buntowniczek – to coś dla nas! Prawdziwe historie silnych i inspirujących kobiet, które odniosły w życiu sukces bez pomocy dobrej wróżki czy siedmiu krasnoludków!

 

Anna Dziewit-Meller, Damy, dziewuchy, dziewczyny. Historia w spódnicy, Znak.

Pamiętacie z lekcji historii jakieś kobiety poza nauczycielką? My też nie bardzo. Może kilka królowych, o których dane nam było dowiedzieć się jedynie, że były piękne (albo wręcz przeciwnie). Resztę dziewczyn (połowę ludzkości!!!) bez wyrzutów sumienia wymazano. Przecież nie rządziły, nie walczyły na froncie, nie dokonywały ważnych odkryć. A może to nie do końca tak? Anna Dziewit-Meller przedstawia Polki bohaterki i pionerki. Czyli: historia w spódnicy (a może herstoria?) – dla mniejszych i większych dziewczyn i chłopaków.

 

 

Komentarze (1) + Dodaj komentarz

  1. Pożeracz napisał(a):

    Do Poznania zapraszam serdecznie 😉 Nawet nie tylko książkowo. Ja co prawda jestem pyrą importową, ale lubię swe miasto. I Kąckiego przeczytam na pewno. Cieszy mnie też, że temat rynku pracy zaczyna się coraz częściej pojawiać.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.