Grudzień to czas ciepłych, wzruszających opowieści o rodzinie, miłości oraz o tym, że marzenia się spełniają. Nie dla nas. Skoro nie czytamy takich rzeczy w pozostałe miesiące roku, nie zamierzamy robić teraz wyjątku. Poniżej lista urokliwych, wzruszających powieści, po które nigdy nie sięgniemy: 

 

Magdalena Kordel, Serce z piernika, Znak.

„Zatrzymaj się i rozejrzyj dookoła. Czasami tyle wystarczy, by w twoim życiu zaczęły się dziać cuda”. Rozglądamy się i widzimy mnóstwo kiczowatych, lukrowanych historyjek oprawionych w słodziutkie okładeczki ze świątecznymi motywami. Czy o to chodziło? Jeśli tak, to my może poprosimy o tryb „proza życia”.

 

 

 

Joanna Szarańska, Cztery płatki śniegu, Czwarta Strona.

Małżeństwa się godzą, teściowe przestają być wredne, samotne matki spotykają książąt z bajki. I jeszcze dusigrosz zamienia się w filantropa. Autorka tej książki chyba naoglądała się zbyt wielu amerykańskich filmów familijnych. Ale wiecie co? W porównaniu z perspektywą lektury Czterech płatków śniegu setny seans pt. Kevin sam w domu wydaje nam się całkiem fajną opcją.

 

 

 

 

Amanda Prowse, Świąteczne marzenie, Wydawnictwo Kobiece.

Główna bohaterka pragnie urządzić perfekcyjne święta, jednak do szczęścia brakuje jej męża. Gdy poznaje idealnego kandydata, okazuje się, że mieszka on bardzo daleko… Nawet nie chce nam się udawać, że nas ta historia interesuje.

 

 

 

 

Katarzyna Michalak, Gwiazdka z nieba, Znak.

Kolejna powieść Katarzyny Michalak, bez wątpienia równie nieobliczalna i porywająca jak reszta jej dorobku. Na blogu autorki dostępny jest fragment, jednak zasnęłyśmy w połowie pierwszego zdania, więc trudno nam cokolwiek napisać (poza tym, że nigdy nie zamierzamy tego czytać). Nawet nie ciekawi nas specjalnie, czy w Gwiazdce z nieba jest mniej błędów stylistycznych i logicznych niż w poprzednich powieściach. P.S. Śliczna okładeczka!

 

 

 

Komentarze (2) + Dodaj komentarz

  1. Jess napisał(a):

    Niezmiennie popieram Wasz gust:) I niechęć do Michalak:) Szkoda zycia na niewnoszace nic w życie lektury, o jedyku słabszym niz ten zaslyszany na przystanku o 4 nad ranem:D buziaki i usciski dla Was

  2. Pożeracz napisał(a):

    Swoją drogą, to święta to ciekawy wydawniczo okres. Premier wartościowych i ambitnych nie ma zbyt wiele w tym okresie, ale nadprodukcja świątecznych wyciskaczy łez pokazuje, że jednak książek sporo wtedy sprzedawać się musi.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.