Z małym poślizgiem, ale oto jest! Lista produktów (sic!), których nigdy nie kupimy i nie postawimy na półce. Może i luty powoli zbliża się ku końcowi, ale zapewniamy, że tych książek nadal nie przeczytałyśmy i nie zamierzałyśmy czytać:

 

Magdalena Ogórek, Lista Wächtera, Wydawnictwo Fronda.

Bez przekonania dłubię selerem w hummusie z Biedronki, gdy przeszywa mnie dreszcz. To ten rodzaj chłodu, który nie ma nic wspólnego ze srogim mrozem, jaki zapowiadają tej nocy, to stan, na który nie pomoże największy kubek herbaty z cytryną… To myśl o tym, że miałabym kiedykolwiek przeczytać książkę Magdaleny Ogórek… Lub jakąkolwiek inną wydaną przez Wydawnictwo Fronda. #ogorkizm

 

 

 

Laura Kraft, Urok, Psychoskok.

Strona wydawnictwa Psychoskok jest chyba najprzyjemniejszym przystankiem naszej comiesięcznej wyprawy w poszukiwaniu książek, których nigdy nie będziemy czytać: gdzie indziej bywa nudno i wkurzająco, ale tutaj karuzela śmiechu nie przestaje się kręcić!  Tym razem czeka na nas emocjonująca opowieść o przeseksownej studentce dziennikarstwa, która „działa na mężczyzn jak narkotyk”. Z powieści „wyziera mistrzowski suspens”, a „umiejętnie podtrzymywane napięcie, wprowadza Czytelnika w niepowtarzalny klimat” (fragmenty opisu wydawcy, interpunkcja i ortografia oryginalne). Już nam ślinka cieknie.

 

 

Kate Hudson, Pretty happy. Przepis na pokochanie siebie, Wydawnictwo Kobiece.

Po pierwsze: nie imponują nam hollywoodzkie gwiazdy. Po drugie: nie czytamy poradników. Po trzecie: jeśli ktoś ma poważne problemy z samoakceptacją, najbezpieczniej byłoby skorzystać z pomocy specjalistów, a Kate Hudson raczej nie ma odpowiednich kwalifikacji.

 

 

 

Eric Emmanuel Schmitt, Oskar i Pani Róża. Wydanie specjalne, Znak literanova.

Choć jako dzieci dałyśmy się złapać na emocjonalne zagrywki Schmitta i szlochałyśmy nad tą małą książeczką, teraz wrzuciłybyśmy ją do jednej szuflady z twórczością Paulo Coelho. I tylko nie możemy przestać się dziwić, że minęło już 15 lat od pierwszego polskiego wydania.

 

 

 

 

Frank Joseph, Zagłada Atlantydy, Amber.

Mylił się ten, kto myślał, że nie można zrobić niczego gorszego od masowego wydawania dziesiątek książek o maltretowanych dzieciach/byłych żonach mafiozów/perwersyjnych bogaczach i ich okazałych przyrodzeniach. Oto dowód! Przed wami „najbardziej wiarygodna historia Atlantydy” napisana przez byłego członka organizacji neonazistowskiej, skazanego za seksualne molestowanie dzieci. Dobra robota, wydawnictwo Amber!

 

 

 

Alec Maclellan, Tajemnica pustej Ziemi, Amber.

Propozycja dla tych, których nie przekonuje bardzo wiarygodna teoria płaskiej Ziemi. Oto NAUKOWA książka, która z pewnością przekona was, że nasza planeta jest w środku wydrążona, a korzystając z wejścia na jednym z biegunów można odkryć nieznaną krainę, w której żyją mieszkańcy Atlantydy, UFO i kucyki Pony pewnie też.

 

 

 

 

Komentarze (7) + Dodaj komentarz

  1. Jess napisał(a):

    o boze, naprwde minelo tyle czasu od czasow Oskara i Pani Rozy, kurcze nie myslałam o nim w taki sposób do puki nie napisłascie tego jasno i wyraznie. Niestety 100 procent racji, trzeba przyznac, ze to literatura pokroju Pabla C..

  2. Joanna K-G napisał(a):

    Dziewczyny, uwielbiam Wasze inspiracje. Zawsze czekam na nie z wytęsknieniem. Bardzo słusznie, że polecacie tak rozwijające i intrygujące propozycje jak ta o pustej ziemi.
    W tym miesiącu dzięki Wam odkryłam, żę istnieje Wydawnictwo Fronda. Coś pięknego! Zamawiam dzisiaj z ich strony kilka najbardziej uduchowiających pozycji <3

  3. Emilia Teofila napisał(a):

    Wydawnictwo Amber, bez komentarza. >____<
    No, zła reklama, ale też reklama, troszkę mnie korci, żeby sięgnąć po coś z Waszego zestawienia, przebrnąć przez ten shit i bezlitośnie zjechać na blogu, ale… po co? Tylko dla zabawy? Bez sensu.

    • Niespodziegadki napisał(a):

      Są takie książki, które nie nadają się nawet do czytania „dla zabawy” – wiemy, co mówimy, bo niektóre potworki naprawdę potrafią nas rozśmieszyć! 😉

  4. Anna napisał(a):

    Mam dokładnie takie samo zdanie o „Oskarze”.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.