Z małym poślizgiem, ale oto jest: lista lektur na maj. Może nie obowiązkowych (poczucie obowiązku znacznie ogranicza przyjemność), ale bez wątpienia wartych uwagi!

 

Magdalena Kicińska, Monika Sznajderman (red.), Przecież ich nie zostawię. O żydowskich opiekunkach w czasie wojny, Czarne.

Wszyscy słyszeliśmy o Januszu Korczaku, wybitnym pedagogu i działaczu społecznym, który był tak oddany swoim podopiecznym z Domu Sierot, że nie opuścił ich nawet podczas ich ostatniej drogi – w sierpniu 1942 roku trzymając maluchy za ręce przemaszerował na Umschlagplatz, skąd został wywieziony do obozu zagłady w Treblince. Korczak nie był jedynym, dla którego miłość do dziecka okazała się silniejsza niż strach przed śmiercią. Były też one: dzielne żydowskie opiekunki. Wreszcie mają szansę zaistnieć w zbiorowej świadomości – historię kilkunastu z nich poznamy dzięki książce wydawnictwa Czarne. Obowiązkowa lektura na maj!

 

Linda Polman, Laleczki skazańców. Życie z karą śmierci, tłum. Małgorzata Diederen-Woźniak, Czarne.

Oto wyjątek od reguły, że od Stanów trzymamy się z daleka. Jednak cóż to za znakomity wyjątek! Seria Amerykańska jeszcze nigdy nas nie zawiodła, a tym razem czujemy, że czeka nas naprawdę mocne przeżycie. Kara śmierci opisana z wielu różnych punktów widzenia: więźniów i ich partnerek, duchownych i aktywistów. Ciekawy głos w dyskusji o tym, czy i do jakiego stopnia można decydować o życiu innych ludzi (swoją drogą, ciekawi nas, ile osób paradujących po mieście z megafonem i krwawymi zdjęciami abortowanych płodów chciałoby wprowadzenia kary śmierci do Polski).

 

 

 

 

Ewa Wanat, Deutsche nasz, Świat Książki.

Reportaże o metamorfozie. O kraju, który z oprawcy, mordercy i wroga wszelkiej inności zmienił się w miejsce, gdzie obok siebie żyją ludzie o różnych poglądach, upodobaniach i kolorach skóry. Siedząc w berlińskim metrze między drag queen i kobietą w hidżabie, trudno nam uwierzyć, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu głoszono tu bzdury o nadludziach i czystości rasy. Jak doszło do tej przemiany? Chętnie o tym poczytamy!

 

 

 

 

 

Wojciech Tochman, Dzisiaj narysujemy śmierć, Wydawnictwo Literackie.

Na poprzednie wydanie się nie załapałyśmy, z biblioteki kraść nie chcemy i na na szczęście nie będziemy musiały – bo oto jest wznowienie i można uzupełnić biblioteczkę!

 

 

 

 

 

Anna Dziewit-Meller, Damy, dziewuchy, dziewczyny. Podróże w spódnicy, Znak.

Zaczynamy odnosić wrażenie, że książki o silnych, inspirujących kobietach zaczynają powoli wyskakiwać zza każdego rogu. I podoba nam się to! Anna Dziewit-Meller tym razem o podróżniczkach, alpinistkach i badaczkach. Dziewuchy dają czadu!

 

 

 

 

 

Magdalena Grzebałkowska, Komeda. Osobiste życie jazzu, Znak.

Co się będziemy rozpisywać: Grzebałkowska pisze, Niespodziegadki czytają. Po prostu!

 

 

 

 

 

Markéta Zahradníková, Bóg nie jest automatem do kawy. Rozmowa z księdzem Zbigniewem Czendlikiem, Dowody na Istnienie.

Podobno są gdzieś na świecie księża, którzy głoszą miłość bliźniego, zamiast szczuć na gejów, ateistki, uchodźców i lewaczki. Księża, którzy zachęcają do poszukiwań, a nie mówią, jak jest (prawie jak Mariusz Max Kolonko), i grożą ogniem piekielnym za niechęć do bezwzględnego posłuszeństwa. Wow! I wiecie co, nakładem Dowodów na Istnienie nawet wyszedł wywiad z jednym z nich! Zbigniew Czendlik – polski (!) ksiądz z otwartą głową, ulubieniec Czechów. Będziemy czytać!

 

 

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.