Bolesny trans

Iljas Churi, Jalo

Podobno rany szarpane powstałe w wyniku ataku zwierzęcia goją się najtrudniej. Wystrzępione i zakażone ciało boli i pulsuje, pali żywym ogniem. Jeśli powiem, że znam książkę, która wywołuje identyczne objawy, czy odważycie się po nią sięgnąć? CZYTAJ WIĘCEJ

Tydzień 7: Liban – Iljas Churi

Zmieniamy kontynent. Z Angoli wędrujemy do Libanu, kraju o trudnej, lecz fascynującej przeszłości i równie skomplikowanej teraźniejszości. Oprowadzi nas Iljas Churi, więc spodziewajcie się bólu mięśni, zadyszki i wariującego błędnika. Poznajcie naszego przewodnika: CZYTAJ WIĘCEJ

Dawniej to takie miejsce w środku

Ondjaki, Babcia 19 i sowiecki sekret

Luanda, dzielnica Praia do Bispo, lata 80. Rano trzeba wstać i postawić swój kamyczek w kolejce po chleb. Potem można znów iść spać, o ile papugi na dworze nie będą zbyt głośno miotać obelg i cytować tekstów z telenowel. Po śniadaniu pobiegniemy na dwór, by spotkać się z przyjaciółmi i popatrzeć, jak szalony Kubańczyk (podobno trzyma krokodyla w budzie dla psa) kąpie się w morskiej pianie. Wieczorem wpadnie do nas Towarzysz Brywieczerow (Brywieczer, dieti) i wypije trochę goriaczego pitia (%). CZYTAJ WIĘCEJ

Tydzień 6: Angola – Ondjaki

Naszym kolejnym przystankiem będzie Angola. Oprowadzi nas po niej (i nie tylko po niej!) poeta, prozaik, obieżyświat i Wojownik – Panie i Panowie, oto Ondjaki! CZYTAJ WIĘCEJ

Nagi fakt, egzotyczny koktajl i zagadka kryminalna

Mia Couto, Ostatni lot flaminga

Podobno gdy flamingi lecą, popychają słońce, by pojawiło się po drugiej stronie globu. W Tizangarze, małym miasteczku w Mozambiku, podczas każdego zachodu słońca śpiewa się im specjalną piosenkę, żeby wróciły następnego ranka i ponownie przyniosły światło. Ostatni lot flaminga Mii Couto jest bez wątpienia porannym lotem. Rozświetlającym i rozgrzewającym. CZYTAJ WIĘCEJ