Może ciasteczko, drogi Johnie? Czyli herbaciany wieczorek w towarzystwie dwóch pisarzy

Paul Auster, John Maxwell Coetzee, Tu i teraz. Listy 2008-2011

Gdy dowiedziałam się, że John Maxwell Coetzee korespondował z Paulem Austerem i treść ich listów jest dostępna dla zwykłych śmiertelników, nie mogłam się doczekać, aż dostanę tę książkę w swoje ręce. Wydawało mi się to dość nietypowe, że listy dwóch cenionych pisarzy zostają opublikowane za życia ich obu, ale na jakiś czas zignorowałam tę myśl i postanowiłam cieszyć się tym, że będę miała szansę poznać swojego  ulubionego autora od innej, bardziej prywatnej strony. CZYTAJ WIĘCEJ

Śmieję się z Bukowskim

Charles Bukowski, Śmieję się z bogami. Rozmowy z Fernandą Pivano

Jest rok 1980. Zimbabwe uzyskuje niepodległość, Moskwa organizuje letnie Igrzyska Olimpijskie, AC/DC wydaje album Back in Black, a Fernanda Pivano przyjeżdża do słonecznej Kalifornii, by porozmawiać z Charlesem Bukowskim. Starym świntuchem, pijakiem i piekielnie dobrym pisarzem. Zamiast do obskurnej meliny trafia do schludnego domu na przedmieściach, gdzie siada z Bukowskim przy jednym stole, on popija wino (z pewnością nie pierwszą butelkę tego dnia), ona sok malinowy, i rozmawiają. Cóż to jest za rozmowa! CZYTAJ WIĘCEJ

Tunel do Hogwartu zarósł pajęczyną

J.K Rowling, J. Tiffany, J. Thorne, Harry Potter i Przeklęte Dziecko. Część 1-2

Nie przesadzę, jeśli powiem, że połowę dzieciństwa spędziłam w Hogwarcie, Hogsmeade i (rzadziej) na Privet Drive. Podobnie jak wielu osób tego pokolenia, tak i moja młodość była zsynchronizowana z młodością Harry’ego Pottera: razem marzyliśmy, przeżywaliśmy przygody i trudy dorastania. On miał tę przewagę, że latał na miotle i rzucał zaklęcia, mnie za to nikt nigdy nie zamykał w komórce pod schodami.   CZYTAJ WIĘCEJ

„Nigdzie bezpośrednio nie wynika, że rodzina to jest coś innego, niż grono ludzi, którzy tak jak się lubią, tak się nie znoszą”

Magdalena Grzebałkowska, Beksińscy, Portret podwójny

„Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób”– pisze Lew Tołstoj w Annie Kareninie. Kiedyś to zdanie było porażająco trafne i zachwycające, ale dziś mam wrażenie, że zużyło się przez ciągłe przytaczanie w każdym możliwym kontekście. A już zwłaszcza w kontekście rodziny Beksińskich. CZYTAJ WIĘCEJ

Sardynki z mlekiem szkodzą, czyli dlaczego walka z Karlem Ovem Knausgårdem jest dla mnie przegrana

Karl Ove Knausgård, Moja walka

Pierwszy raz usłyszałam o nim w trójkowej audycji “Z najwyższej półki”. Twardy, racjonalny Norweg, nowy Proust, człowiek, któremu nie brakowało odwagi i determinacji, by z chirurgiczną precyzją i zimnym dystansem opisać całe swoje życie. CZYTAJ WIĘCEJ