Śmieję się z Bukowskim

Charles Bukowski, Śmieję się z bogami. Rozmowy z Fernandą Pivano

Jest rok 1980. Zimbabwe uzyskuje niepodległość, Moskwa organizuje letnie Igrzyska Olimpijskie, AC/DC wydaje album Back in Black, a Fernanda Pivano przyjeżdża do słonecznej Kalifornii, by porozmawiać z Charlesem Bukowskim. Starym świntuchem, pijakiem i piekielnie dobrym pisarzem. Zamiast do obskurnej meliny trafia do schludnego domu na przedmieściach, gdzie siada z Bukowskim przy jednym stole, on popija wino (z pewnością nie pierwszą butelkę tego dnia), ona sok malinowy, i rozmawiają. Cóż to jest za rozmowa! CZYTAJ WIĘCEJ

6 książek, od których dobrze zacząć swoją przygodę z literaturą afrykańską

Afryka to taki dziki kraj, w którym rosną akacje i baobaby, a Murzynek Bambo, choć uczy się pilnie przez całe ranki ze swej murzyńskiej pierwszej czytanki, i tak kiepsko radzi sobie ze składaniem liter. Brat Bambo, Kali, całymi dniami jeść i pić (o ile nie ma głodu i suszy). Literatura afrykańska to mit. Są za to prawdziwe historie Europejek, które były żonami Masajów i mieszkały w lepiankach. CZYTAJ WIĘCEJ

Samotność, głód życia i niepokorna dziewczyńskość

Agneta Pleijel, Wróżba. Wspomnienia dziewczynki

Czy oglądaliście w dzieciństwie Moją dziewczynę? Pamiętacie rozczochraną Vadę, która nosi ogrodniczki, ma obite kolana i wszędzie jeździ na rowerze? Dziewczynkę, która zastanawia się nad światem i marzy, żeby być poetką? Wróżba Agnety Pleijel utrzymana jest w podobnym klimacie. To opowieść o dziewczynie, której życie polega na czymś więcej niż na desperackim poszukiwaniu chłopaka. CZYTAJ WIĘCEJ

Tunel do Hogwartu zarósł pajęczyną

J.K Rowling, J. Tiffany, J. Thorne, Harry Potter i Przeklęte Dziecko. Część 1-2

Nie przesadzę, jeśli powiem, że połowę dzieciństwa spędziłam w Hogwarcie, Hogsmeade i (rzadziej) na Privet Drive. Podobnie jak wielu osób tego pokolenia, tak i moja młodość była zsynchronizowana z młodością Harry’ego Pottera: razem marzyliśmy, przeżywaliśmy przygody i trudy dorastania. On miał tę przewagę, że latał na miotle i rzucał zaklęcia, mnie za to nikt nigdy nie zamykał w komórce pod schodami.   CZYTAJ WIĘCEJ

„Nigdzie bezpośrednio nie wynika, że rodzina to jest coś innego, niż grono ludzi, którzy tak jak się lubią, tak się nie znoszą”

Magdalena Grzebałkowska, Beksińscy, Portret podwójny

„Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób”– pisze Lew Tołstoj w Annie Kareninie. Kiedyś to zdanie było porażająco trafne i zachwycające, ale dziś mam wrażenie, że zużyło się przez ciągłe przytaczanie w każdym możliwym kontekście. A już zwłaszcza w kontekście rodziny Beksińskich. CZYTAJ WIĘCEJ