Największa rewolucja ze wszystkich

Rozmowa z AGNETĄ PLEIJEL

To była miłość od pierwszego słowa. Kilka przypadkowo napotkanych przy wertowaniu jeszcze ciepłej i pachnącej farbą drukarską książki zdań i przepadłyśmy. Czułyśmy, że mamy przed sobą powieść jedyną w swoim rodzaju: Wróżba była gęsta, hipnotyzująca, odważna. Gdyby ktoś nam wtedy powiedział, że pewnego wietrznego i deszczowego poranka będziemy sobie miło gawędzić z jej autorką, kazałybyśmy mu puknąć się w czoło. Ale – choć nadal trudno nam w to uwierzyć – tak właśnie było! Dziś długo wyczekiwany moment: karteczkę z zapisem naszej rozmowy z Agnetą Pleijel składamy w papierowy samolocik i posyłamy w świat! CZYTAJ WIĘCEJ

2017 rokiem superbohaterek – także na rynku książki!

Pamiętamy czasy, gdy kobiety obawiały się otwarcie przyznać do bycia feministkami. Wypowiadając prorównościowe opinie czy manifestując swoją niezależność, czuły się w obowiązku zaczynać zdania od: „Nie jestem feministką, ale…”. Bo przecież nie jesteśmy nawiedzone, nie nienawidzimy mężczyzn i nie rzucamy się na nich z pięściami, gdy chcą nam pomóc znieść po schodach ciężkie walizki, prawda? CZYTAJ WIĘCEJ

Feminizm dla wszystkich

Chimamanda Ngozi Adichie, Wszyscy powinniśmy być feministami

Feministka to taka paskudna baba, której się w życiu nie ułożyło (bo żaden jej nie chciał), więc pastwi się nad otoczeniem, kobietom zabraniając noszenia szpilek i malowania ust szminką, a mężczyzn zaganiając do katorżniczej pracy, na przykład wkładania naczyń do zmywarki. CZYTAJ WIĘCEJ

O ciele i duchu, czyli w poszukiwaniu wolności

Agneta Pleijel, Zapach mężczyzny

“Każdy człowiek, w szczególności córka, musi znaleźć przestrzeń, która jest tylko jego. O sobie myśli, że pewnego dnia dowie się, kim jest” – dziewczynka z Wróżby stoi przed drzwiami mieszkania, które wynajęła w Göteborgu, i zdaje sobie sprawę, że właśnie wkracza w dorosłe życie. Problemy rodziców zostawia trochę w tyle i wychodzi na spotkanie własnym, które zdają się czyhać za każdym rogiem. CZYTAJ WIĘCEJ

„Nawet w więzieniu ludzie mają większą swobodę myśli i informacji niż ta, którą Kościół przewidział dla «służebnic Chrystusa»”

Marta Abramowicz, Zakonnice odchodzą po cichu

Moje dotychczasowe doświadczenia z zakonnicami ograniczały się do dwóch okropnych katechetek w podstawówce i powieści Diderota przeczytanej na studiach. Była to wstrząsająca historia, ale gdzieś w głębi serca łudziłam się, że skoro to tekst z XVIII wieku, to nijak ma się do obecnej rzeczywistości. Okazuje się, że byłam w błędzie. Przynajmniej jeśli chodzi o polską rzeczywistość. Elfriede Jelinek pisze, że “kobiety często wychodzą za mąż lub giną w inny sposób”. Na przykład idą do polskiego klasztoru, jak pokazuje książka Marty Abramowicz. CZYTAJ WIĘCEJ