10 książek, które pokochałyśmy w 2016 roku

Spójrzmy prawdzie w oczy: stan czytelnictwa w Polsce jest raczej przygnębiający. Na szczęście nie powstrzymuje to wydawców od serwowania nam wyjątkowych, niesamowitych i nierzadko genialnych książek. Każdy miesiąc to nowe premiery i zapowiedzi, a koniec roku to świetna okazja, by sobie powspominać, co wywarło na nas największe wrażenie w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Siadajcie z nami, powspominajmy razem!

CZYTAJ WIĘCEJ

Opętanie w Sudanie

At-Tajjib Salih, Sezon migracji na Północ

Dawno, dawno temu[1], gdy ukazał się polski przekład Jalo Iljasa Churiego, pewien bloger (nie pamiętam już, kto to był, wybaczcie!) nazwał tę powieść „arabskim sucharem”. Być może nie jest to miejsce na dyskusję o upodobaniach kulinarnych, ale pozwolę sobie zaznaczyć, że ja takimi sucharami mogłabym się żywić każdego dnia, więc byłam zachwycona, gdy w moje ręce wpadł Sezon migracji na Północ At-Tajjiba Saliha. CZYTAJ WIĘCEJ

Strażniczki historii, licealne wybryki i ciemne chmury nad Rwandą

Scholastique Mukasonga, Maria Panna Nilu

Przełom lat 60. i 70. XX wieku. Dzieci-kwiaty odurzają się podejrzanymi substancjami i uprawiają wolną miłość, nieszczęśliwie zakochani nucą Killing me softly with his song, dorastający chłopcy wzdychają do plakatów Sophii Loren i Brigitte Bardot. Uczennice Liceum imienia Marii Panny Nilu w Rwandzie dekorują wezgłowia swoich łóżek nielegalnie pozyskanymi zdjęciami Beatlesów, blond aktorek i długowłosych przystojniaków. Ich radość nie trwa jednak długo, bo wkrótce do sypialni wkracza  matka przełożona i, nie kryjąc oburzenia, zrywa starannie wycięte fotografie, nakazując zastąpić je podobiznami papieża i świętymi obrazkami. CZYTAJ WIĘCEJ

6 książek, od których dobrze zacząć swoją przygodę z literaturą afrykańską

Afryka to taki dziki kraj, w którym rosną akacje i baobaby, a Murzynek Bambo, choć uczy się pilnie przez całe ranki ze swej murzyńskiej pierwszej czytanki, i tak kiepsko radzi sobie ze składaniem liter. Brat Bambo, Kali, całymi dniami jeść i pić (o ile nie ma głodu i suszy). Literatura afrykańska to mit. Są za to prawdziwe historie Europejek, które były żonami Masajów i mieszkały w lepiankach. CZYTAJ WIĘCEJ

Oczyszczenie, które dokonuje się przez słowo

Ken Bugul, Widziane z drugiej strony

Nazwisko Ken Bugul (a właściwie pseudonim występującej jako „ta, której nikt nie chce” Mariétou Mbaye) powracało do mnie w trakcie wielu literackich spotkań. Kiedy więc na grzbiecie jednej z piętrzących się na księgarnianych półkach książek ujrzałam znajomą zbitkę liter w wolof, uznałam, że czas najwyższy, by się o sile twórczości senegalskiej autorki przekonać na własnej skórze. CZYTAJ WIĘCEJ