Im dalej w las, tym więcej drzew

Frank Westerman, Martwa dolina

Jest sierpień 1986 roku. W Nyos życie toczy się zupełnie normalnie: ludzie gawędzą, jedzą i piją, bydło się pasie, psy i koty wałęsają się po okolicy. Mieszkańcy spogladają na zachód słońca, nie mając pojęcia, że nie dożyją wschodu. Następnego ranka w całej dolinie jest cicho jak makiem zasiał. Ciała ludzi i zwierząt leżą porozrzucane tu i tam, jak szmaciane lalki. CZYTAJ WIĘCEJ

Tysiące świateł, tysiące historii

Konrad Oprzędek, Polak sprzeda zmysły

Cierpię na pewną dokuczliwą przypadłość. Zawsze, gdy jadę komunikacją miejską lub idę ulicą, przyglądam się mijanym ludziom i próbuję sobie wyobrazić, jakie historie mogliby mi opowiedzieć. Patrzę na ich twarze, dłonie, zaglądam im w oczy, zastanawiam się, skąd i dokąd idą. To wszystko brzmi bardzo uroczo, jednak czasem obawiam się, że ktoś w końcu zauważy moje nadmierne zainteresowanie i potraktuje mnie gazem pieprzowym. Podejrzewam, że Konrad Oprzędek ma podobne zamiłowanie do opowieści, jednak wpadł na lepszy pomysł, jak sobie z nim radzić – napisał reportaż. CZYTAJ WIĘCEJ