Jak nie wydawać książek o Afryce. Poradnik dla wydawców

Na przykładzie Tęsknoty Gaëla Faye

Stało się – wydajesz książkę o Afryce. Pół biedy, jeśli jest to opowieść Europejki, która poślubiła Masaja – wtedy po prostu umieszczasz na okładce zamyśloną kobietę, lwa i akację, piszesz, że to wspaniała historia o miłości ponad podziałami kulturowymi i nie robisz nic poza tym. CZYTAJ WIĘCEJ

Krwawiąca ziemia i afrykańskie petits riens

Gaël Faye, Petit pays

Gdybyśmy miały wydawnictwo i zgłosiłby się do nas jeden z rodzimych raperów z pytaniem, czy nie zechciałybyśmy opublikować książki o jego życiu, odpowiedziałybyśmy, że bardzo nam przykro, ale nie wydajemy biografii (choć wcale nie byłoby nam przykro). CZYTAJ WIĘCEJ

Średnio udana impreza z odrobiną toksyn

Philippe Dijan, Frykcje

Niespodziegadkom zdarza się kupować książki kompulsywnie. Najgorzej jest, gdy robią zakupy razem. Efektem jednej z takich (zeszłorocznych, o ile mnie pamięć nie myli) wspólnych włóczęg po księgarniach są Frykcje Philippe’a Dijana, stojące sobie spokojnie na mojej półce. Obie kupiłyśmy po egzemplarzu, po pierwsze dlatego, że miałyśmy poczucie, że czytamy za mało literatury francuskiej, po drugie skusił nas opis na okładce, porównujący powieść do Pianistki Elfriede Jelinek. CZYTAJ WIĘCEJ