Nie musisz być ładna. Szalona przygoda trzech Pasztetów

Clémentine Beauvais, Pasztety, do boju!

Patrz, jaka ona niska. Płaska jak deska. Za szerokie biodra. I ten cellulit. Co za trądzik, niech lepiej zacznie myć twarz. Włosy za rzadkie, a może wręcz przeciwnie, zbyt bujne owłosienie… wszędzie? Dziewczęce ciało (a później ciało kobiety) nieustannie poddawane jest ocenie, zwykle od wczesnych lat życia. Wiele z nas już do tego przywykło i rzadko o tym rozmyślamy, ale zastanówmy się: czyż nie mamy obsesji na punkcie wyglądu kobiet? CZYTAJ WIĘCEJ

Ludzie i świnie

Marie Darrieussecq, Świństwo (Truizmy)

Co to znaczy, że człowiek upodabnia się do zwierzęcia? Jeśli wierzyć nauce (co z całego serca polecam), biologicznie należymy do królestwa zwierząt, jednak nietrudno zauważyć, że nieco się wyróżniamy. Mamy nieznaczne owłosienie, dwunożną postawę i przeciwstawny kciuk, umiemy czytać, pisać, liczyć i mówić wieloma językami. CZYTAJ WIĘCEJ

Jak nie wydawać książek o Afryce. Poradnik dla wydawców

Na przykładzie Tęsknoty Gaëla Faye

Stało się – wydajesz książkę o Afryce. Pół biedy, jeśli jest to opowieść Europejki, która poślubiła Masaja – wtedy po prostu umieszczasz na okładce zamyśloną kobietę, lwa i akację, piszesz, że to wspaniała historia o miłości ponad podziałami kulturowymi i nie robisz nic poza tym. CZYTAJ WIĘCEJ

Krwawiąca ziemia i afrykańskie petits riens

Gaël Faye, Petit pays

Gdybyśmy miały wydawnictwo i zgłosiłby się do nas jeden z rodzimych raperów z pytaniem, czy nie zechciałybyśmy opublikować książki o jego życiu, odpowiedziałybyśmy, że bardzo nam przykro, ale nie wydajemy biografii (choć wcale nie byłoby nam przykro). CZYTAJ WIĘCEJ

Średnio udana impreza z odrobiną toksyn

Philippe Dijan, Frykcje

Niespodziegadkom zdarza się kupować książki kompulsywnie. Najgorzej jest, gdy robią zakupy razem. Efektem jednej z takich (zeszłorocznych, o ile mnie pamięć nie myli) wspólnych włóczęg po księgarniach są Frykcje Philippe’a Dijana, stojące sobie spokojnie na mojej półce. Obie kupiłyśmy po egzemplarzu, po pierwsze dlatego, że miałyśmy poczucie, że czytamy za mało literatury francuskiej, po drugie skusił nas opis na okładce, porównujący powieść do Pianistki Elfriede Jelinek. CZYTAJ WIĘCEJ