Nie musisz być ładna. Szalona przygoda trzech Pasztetów

Clémentine Beauvais, Pasztety, do boju!

Patrz, jaka ona niska. Płaska jak deska. Za szerokie biodra. I ten cellulit. Co za trądzik, niech lepiej zacznie myć twarz. Włosy za rzadkie, a może wręcz przeciwnie, zbyt bujne owłosienie… wszędzie? Dziewczęce ciało (a później ciało kobiety) nieustannie poddawane jest ocenie, zwykle od wczesnych lat życia. Wiele z nas już do tego przywykło i rzadko o tym rozmyślamy, ale zastanówmy się: czyż nie mamy obsesji na punkcie wyglądu kobiet? CZYTAJ WIĘCEJ

Ludzie i świnie

Marie Darrieussecq, Świństwo (Truizmy)

Co to znaczy, że człowiek upodabnia się do zwierzęcia? Jeśli wierzyć nauce (co z całego serca polecam), biologicznie należymy do królestwa zwierząt, jednak nietrudno zauważyć, że nieco się wyróżniamy. Mamy nieznaczne owłosienie, dwunożną postawę i przeciwstawny kciuk, umiemy czytać, pisać, liczyć i mówić wieloma językami. CZYTAJ WIĘCEJ

Zwierz się zwierza

Alain Mabanckou, Zwierzenia jeżozwierza

jest taka afrykańska legenda, która mówi, że gdy człowiek się rodzi, w tym samym czasie na świat przychodzi jego zwierzęcy sobowtór i od tej pory losy ich obu są z sobą na zawsze połączone, a jedno nie może żyć, gdy umiera drugie, to taka anegdota, którą często rzucam w towarzystwie, gdy nie ma tematów i robi się drętwo, o dziwo wszystkich to ciekawi i zaczynają się zastanawiać, jakie zwierzę byłoby ich sobowtórem CZYTAJ WIĘCEJ

O ciele i duchu, czyli w poszukiwaniu wolności

Agneta Pleijel, Zapach mężczyzny

“Każdy człowiek, w szczególności córka, musi znaleźć przestrzeń, która jest tylko jego. O sobie myśli, że pewnego dnia dowie się, kim jest” – dziewczynka z Wróżby stoi przed drzwiami mieszkania, które wynajęła w Göteborgu, i zdaje sobie sprawę, że właśnie wkracza w dorosłe życie. Problemy rodziców zostawia trochę w tyle i wychodzi na spotkanie własnym, które zdają się czyhać za każdym rogiem. CZYTAJ WIĘCEJ

Z hulajnogi do Batmobila

Alain Mabanckou, Kielonek

książka, o której wam zaraz opowiem, może się znacznie różnić od tego, co zwykle czytacie, do tego stopnia, że sięgając po nią możecie się poczuć, jakbyście się przesiedli z hulajnogi do batmobila, nagle mnóstwo przycisków i dźwigni, z którymi nie wiadomo, co począć, choć wszystkie kuszą, więc wciskacie, co popadnie i świat zaczyna wirować, i nic już nie jest takie, jakie było do tej pory, to właśnie nas spotkało, gdy przeczytałyśmy Kielonka po raz pierwszy, a potem po raz drugi, trzeci i czwarty, bo to książka, z której wyjść nie można, albo po prostu wyjść się nie chce CZYTAJ WIĘCEJ