Samotność, głód życia i niepokorna dziewczyńskość

Agneta Pleijel, Wróżba. Wspomnienia dziewczynki

Czy oglądaliście w dzieciństwie Moją dziewczynę? Pamiętacie rozczochraną Vadę, która nosi ogrodniczki, ma obite kolana i wszędzie jeździ na rowerze? Dziewczynkę, która zastanawia się nad światem i marzy, żeby być poetką? Wróżba Agnety Pleijel utrzymana jest w podobnym klimacie. To opowieść o dziewczynie, której życie polega na czymś więcej niż na desperackim poszukiwaniu chłopaka. CZYTAJ WIĘCEJ

Sardynki z mlekiem szkodzą, czyli dlaczego walka z Karlem Ovem Knausgårdem jest dla mnie przegrana

Karl Ove Knausgård, Moja walka

Pierwszy raz usłyszałam o nim w trójkowej audycji “Z najwyższej półki”. Twardy, racjonalny Norweg, nowy Proust, człowiek, któremu nie brakowało odwagi i determinacji, by z chirurgiczną precyzją i zimnym dystansem opisać całe swoje życie. CZYTAJ WIĘCEJ

Mocna, alkoholowa historia bez morału

Charles Bukowski, Faktotum

Na jednym z festiwali literackich swój odczyt miał pewien amerykański autor (chciałabym napisać, że pominę jego nazwisko przez grzeczność, ale tak naprawdę po prostu nie pamiętam, jak się nazywał, co już daje Wam jakieś pojęcie o jego twórczości). Prezentował publiczności ciągnące się w nieskończoność opowiadanie o człowieku, który marzył o karierze pisarskiej, ale zamiast pisać, wolał zalewać się w trupa, wciągać kokainę i gapić się na sztuczny biust swojej dziewczyny CZYTAJ WIĘCEJ

Co będziemy czytać we wrześniu?

Dziś ostatni dzień sierpnia – symboliczny koniec wakacji. Czas zapomnieć o słonecznych uciechach i wrócić do szkolnej ławy lub innych mniej czy bardziej lubianych zajęć. Nie warto jednak wpadać w jesienną deprechę, bo wydawcy również zabierają się do roboty i zaserwują nam w tym miesiącu sporą dawkę dobroci. CZYTAJ WIĘCEJ

Średnio udana impreza z odrobiną toksyn

Philippe Dijan, Frykcje

Niespodziegadkom zdarza się kupować książki kompulsywnie. Najgorzej jest, gdy robią zakupy razem. Efektem jednej z takich (zeszłorocznych, o ile mnie pamięć nie myli) wspólnych włóczęg po księgarniach są Frykcje Philippe’a Dijana, stojące sobie spokojnie na mojej półce. Obie kupiłyśmy po egzemplarzu, po pierwsze dlatego, że miałyśmy poczucie, że czytamy za mało literatury francuskiej, po drugie skusił nas opis na okładce, porównujący powieść do Pianistki Elfriede Jelinek. CZYTAJ WIĘCEJ