Im dalej w las, tym więcej drzew

Frank Westerman, Martwa dolina

Jest sierpień 1986 roku. W Nyos życie toczy się zupełnie normalnie: ludzie gawędzą, jedzą i piją, bydło się pasie, psy i koty wałęsają się po okolicy. Mieszkańcy spogladają na zachód słońca, nie mając pojęcia, że nie dożyją wschodu. Następnego ranka w całej dolinie jest cicho jak makiem zasiał. Ciała ludzi i zwierząt leżą porozrzucane tu i tam, jak szmaciane lalki. CZYTAJ WIĘCEJ

Byłaś młodsza, byłaś blondynką. Wstrząsający reportaż o porwaniach polskich dzieci

Anna Malinowska, Brunatna kołysanka. Historie uprowadzonych dzieci

Proszę zgłosić się na badania. Babcia Basi ubiera czteroletnią wnuczkę w białe futerko, bierze za rękę i prowadzi do łódzkiego oddziału Jugendamtu. Na miejscu słyszy, że procedura jest długotrwała, i zostaje odesłana do domu. Potem Basia znika. Jest 1942 rok, trwa wojna, a dzieci traktowane są jako inwestycja w przyszłość całego narodu. CZYTAJ WIĘCEJ

Jestem w kropce (czyli dlaczego nigdy nie skończę żadnej książki Swietłany Aleksijewicz)

Swietłana Aleksijewicz, Wojna nie ma w sobie nic z kobiety

Wyobraźcie sobie taką sytuację: jest uroczy, letni wieczór i właśnie szykujecie się do wyjścia. Zamierzacie wybrać się do miłej knajpki, którą polecali wam znajomi, i przyjemnie spędzić czas. Gdy docieracie na miejsce, jesteście zachwyceni – wszystko okazuje się takie, jak oczekiwaliście. Podoba wam się atmosfera, nienachalna muzyka, uprzejma obsługa. CZYTAJ WIĘCEJ

Tysiące świateł, tysiące historii

Konrad Oprzędek, Polak sprzeda zmysły

Cierpię na pewną dokuczliwą przypadłość. Zawsze, gdy jadę komunikacją miejską lub idę ulicą, przyglądam się mijanym ludziom i próbuję sobie wyobrazić, jakie historie mogliby mi opowiedzieć. Patrzę na ich twarze, dłonie, zaglądam im w oczy, zastanawiam się, skąd i dokąd idą. To wszystko brzmi bardzo uroczo, jednak czasem obawiam się, że ktoś w końcu zauważy moje nadmierne zainteresowanie i potraktuje mnie gazem pieprzowym. Podejrzewam, że Konrad Oprzędek ma podobne zamiłowanie do opowieści, jednak wpadł na lepszy pomysł, jak sobie z nim radzić – napisał reportaż. CZYTAJ WIĘCEJ

Cudowna Cudowna

Piotr Nesterowicz, Cudowna

13 maja 1965 roku czternastoletniej Jadwidze Jakubowskiej, mieszkance niewielkiego Zabłudowa, ukazuje się Maryja. Matka dziewczynki i wtajemniczone w sprawę sąsiadki nie mają wątpliwości: to objawienie. Inni o cudzie przekonują się, kiedy na niebie dostrzegają świetlistą łunę. Nie brakuje jednak i takich, którzy uparcie pukają się w czoło, twierdząc, że Jadwiga wszystko wymyśliła. Jedno jest pewne: odtąd w podlaskim miasteczku nic już nie będzie takie samo. CZYTAJ WIĘCEJ