10 książek, których nie przeczytałyśmy w 2017 roku, a (chyba) powinnyśmy

Nie myślcie sobie, że sporządzony przez nas spis zaległości z 2017 roku ogranicza się do 10 punktów. Jak na listę książek, które chciało się przeczytać, ale się nie przeczytało, przystało, i nasza ciągnie się w nieskończoność. Wybrałyśmy jednak kilka tytułów, które przegapiłyśmy w ostatnim roku, nie umieszczając ich w comiesięcznych wpisach z kategorii „Co będziemy czytać?” . Voilà, prezentujemy nasz stosik wstydu! CZYTAJ WIĘCEJ

Średnio udana impreza z odrobiną toksyn

Philippe Dijan, Frykcje

Niespodziegadkom zdarza się kupować książki kompulsywnie. Najgorzej jest, gdy robią zakupy razem. Efektem jednej z takich (zeszłorocznych, o ile mnie pamięć nie myli) wspólnych włóczęg po księgarniach są Frykcje Philippe’a Dijana, stojące sobie spokojnie na mojej półce. Obie kupiłyśmy po egzemplarzu, po pierwsze dlatego, że miałyśmy poczucie, że czytamy za mało literatury francuskiej, po drugie skusił nas opis na okładce, porównujący powieść do Pianistki Elfriede Jelinek. CZYTAJ WIĘCEJ