Zamieszaj i wstrząśnij

Olga Drenda, Bartłomiej Dobroczyński, Czyje jest nasze życie?

Zamieszaj i wstrząśnij. To mógłby być przepis na orzeźwiającą lemoniadę, ale i wskazówka dla tych, którzy o umysł dbają równie troskliwie jak Johnny Bravo o muskuły (i fryz). W mądrej głowie powinno się przecież nieprzerwanie kotłować. Wedle zasady: czacha paruje, mózg dymi, jest ruch, jest myślenie! Jeśli poczuliście się ostatnio zbyt pewnie i wydaje wam się, że wiecie, skąd przyszliście, kim jesteście i dokąd zmierzacie, koniecznie zafundujcie sobie pastylkę musującą w postaci publikacji Czyje jest nasze życie? Olgi Drendy i Bartłomieja Dobroczyńskiego. CZYTAJ WIĘCEJ

Co będziemy czytać w maju 2017?

Zapowiada się zaczytany maj! Mamy dla Was aż dwanaście wydawniczych świeżynek, w tym dwie szczególnie bliskie naszym sercom, bo z niespodziegadkowym samolotem na okładce:

CZYTAJ WIĘCEJ

Co będziemy czytać w marcu 2017?

Depresyjny luty wreszcie dobiegł końca. Zaczynamy powoli odmarzać i odkrywać w sobie pokłady nowej energii, więc mamy nadzieję, że wystarczy nam siły, by zmierzyć się z górami książek, które czekają na przeczytanie. W marcu lista wydłuży się o kolejne tytuły. Oto, na co będziemy miały chrapkę w najbliższym czasie: CZYTAJ WIĘCEJ

Co będziemy czytać w lutym 2017?

Styczeń obfitował w mocne czytelnicze przeżycia. Nadszedł nowy miesiąc, a my zgodnym chórem mówimy:  chcemy jeszcze! Oto kilka wydawniczych świeżynek, po które na pewno sięgniemy w lutym: CZYTAJ WIĘCEJ

266 stron festiwalu literackiego

John Maxwell Coetzee, Elizabeth Costello

„Coetzee jest mi do życia koniecznie potrzebny” – napisała kiedyś Małgorzata Szczurek. Jest to zdanie, pod którym nie tylko jestem skłonna podpisać się wszystkimi kończynami, ale wręcz z radością wytatuowałabym je sobie na czole. Dopóki nie zaczęłam czytać Coetzee’ego, nie rozumiałam tych wszystkich szalonych fanek, które mdleją na koncertach, bo na scenę wkroczył ich ulubiony zespół. Teraz wiem dobrze, co czują. Gdyby na mojej drodze stanął autor Hańby we własnej osobie, prawdopodobnie padłabym bez czucia na ziemię (a wcześniej wydałabym z siebie dziki, pierwotny okrzyk). CZYTAJ WIĘCEJ